czwartek, 31 grudnia 2015

Syrop trzcinowy złocisty DIAMANT



Jakiś czas temu dostałam od Diamant paczkę świąteczną, a w niej kilka nowości :-) Jedną z nich jest syrop trzcinowy złocisty, który w moim odczuciu jest wręcz fantastyczny! Możecie go z powodzeniem dodawać do ciast, deserów, kawy... do czego tylko zapragniecie :-) Ja ostatnio polałam nim placki z jabłkami i smakowały obłędnie... Polecam Wam i syrop i taką właśnie wersję placków :-) 




Przepis na placki znajduje się tutaj: KLIK 



piątek, 25 grudnia 2015

Syrop piernikowy (do kawy) i świąteczne życzenia



Dziś takie dwa w jednym ;-) ale to ze względu na moją chwilową niemoc :-( W sumie to jeszcze jakieś 2 - 3 tygodnie i mam nadzieję zaglądać tu jednak częściej :-) tym bardziej się cieszę, że Wy ciągle tu zaglądacie :-) 


Kochani, z okazji Świąt Bożego Narodzenia (choć w tym roku trudno mi uwierzyć, że to już na nie pora) życzę Wam wszystkiego co najlepsze, co daje radość, spokój, zrozumienie i ukojenie w trudnych chwilach, co jest motorem do działania i światłem nadziei na dalsze dni... Życzę Wam ciepłej rodzinnej atmosfery, uśmiechu, zadowolenia i szczęścia - jakkolwiek je rozumiecie...


A do świątecznej kawy proponuję Wam syrop piernikowy, który możecie zrobić w każdej chwili, nawet teraz ;-) 


SKŁADNIKI

250 ml wody

150 g cukru

1 łyżka miodu

1 laska wanilii

kawałek kory cynamonu

2 goździki

2 ziela angielskie

2 łyżki przyprawy do piernika




Wszystkie składniki - oprócz miodu (!) - wkładamy do garnka z grubym dnem i doprowadzamy do wrzenia, a następnie zmniejszamy płomień palnika i gotujemy jeszcze kilka minut. Wyłączamy, czekamy 3 - 4 minuty, dodajemy miód i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy syrop by wystygł (dzięki temu jeszcze bardziej nabierze aromatu przypraw), a następnie przecedzamy do butelki lub słoiczka. Pyszny...

A przepis na pierniki ze zdjęcia znajduje się tutaj KLIK



poniedziałek, 7 grudnia 2015

Makaron z brokułami w sosie z mascarpone



Od rana piszę i cały czas coś mi przeszkadza... ale wreszcie, na chwilę przed zaśnięciem, znalazłam moment, że nikt mi laptopa nie zabiera, nie potrzebuje bardziej ode mnie i w ogóle... I o czym Wam napisałam? A o makaronie z brokułem :-) Pyszne i błyskawiczne danie obiadowe, które na pewno będzie Wam smakowało :-) 


SKŁADNIKI

1 nieduży brokuł

250 g sera mascarpone

100 ml mleka

2 żółtka

sól, pieprz, cukier, granulowany czosnek

ziarna słonecznika

tarty ser

woda do gotowania brokuła

makaron




Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Wodę na brokuła doprawiamy solą i cukrem, doprowadzamy do wrzenia, a następnie wkładamy do niej podzielonego na różyczki brokuła. Wyłączamy palnik, garnek przykrywamy i odstawiamy całość na 3 - 4 minuty; następnie odcedzamy.
Mleko, żółtka i przyprawy roztrzepujemy razem. Słonecznik wsypujemy na suchą, rozgrzaną patelnię i chwilę prażymy, a następnie zsypujemy na talerz lub do salaterki.
Na rozgrzaną patelnię z grubym dnem wkładamy mascarpone i rozpuszczamy cały czas mieszając (najlepiej robić to na tzw. małym ogniu). Do rozpuszczonego sera wlewamy mieszankę mleka z żółtkami i chwilę bardzo energicznie mieszamy żeby składniki połączyły się, a sos zgęstniał. UWAGA: to musi być robione naprawdę szybko, w przeciwnym razie sos Wam się podzieli i będzie wyglądał nieapetycznie :-( . Do zdjętego z palnika sosu dodajemy osączonego z wody brokuła i makaron, delikatnie mieszamy i wykładamy na talerze. Podajemy posypane słonecznikiem i tartym serem.

sobota, 5 grudnia 2015

Barszcz czerwony (bez zakwasu)



Moje dziecko okleiło cały swój pokój rysunkami z Mikołajem i z niecierpliwością odlicza godziny do jutra :-) Ja też, bo już nie mogę się doczekać tej radości jaką zobaczę na buzi mojej córci :-) a nawet nie zakładam, że będzie inaczej - w końcu prezent został zakupiony zgodnie z wytycznymi w liście :-) tzn. w rysunku, bo młoda dama dopiero uczy się pisać ;-) Ale za to własne imię wykaligrafowała literami wielkimi jak sam rysunek, stwierdzając że musi tak być, żeby Mikołaj się nie pomylił ;-)
A dla Was mam dziś przepis na barszcz czerwony, ale taki bez zakwasu buraczanego. Po prostu: wywar z buraków i wywar mięsno - warzywny, który równie dobrze możecie zastąpić rosołem, jaki zostanie Wam z niedzielnego obiadu. Nie bójcie się octu i cukru - to one sprawiają, że smak zupy jest zdecydowanie podkreślony, zdecydowanie buraczany... to do dzieła :-) 


SKŁADNIKI

5 - 6 dużych buraków

ok. 1,5 litra wody


Wywar: 

5 - 6 skrzydełek z kurczaka

2 marchewki

2 pietruszki

kawałek selera

2 gałązki natki selera

2 liście pora

duży ząbek czosnku

2 listki laurowe

2 ziela angielskie

ok. 1,5 litra wody


Dodatkowo:

sól

pieprz

ocet

cukier

suszony majeranek




Buraki obieramy, kroimy w plastry, zalewamy wodą i gotujemy do miękkości.
Skrzydełka myjemy, warzywa obieramy (jeśli są duże możecie jej przekroić na mniejsze kawałki), a następnie wszystko umieszczamy w garnku razem z liśćmi i zielem. Zalewamy wodą i gotujemy 1,5 - 2 godzin na małym ogniu. 
Następnie przecedzamy wywar do garnka z burakami, doprawiamy solą, pieprzem i cukrem (nie bójcie się go, bo to on podkreśla smak barszczu) i gotujemy aż smaki wzajemnie się przenikną (ok. 30 minut). Doprawiamy octem (nada pożądanego koloru, a poza tym idealnie wyostrza smak) i majerankiem. Przepyszny!



Zupa na jesień - edycja 2

czwartek, 3 grudnia 2015

Pełnoziarniste placki z jabłkami



No to dziś przekąska słodka, ale sycąca :-) Bez wątpienia będzie się nadawała na podwieczorek, słodką kolację czy śniadanie :-) Polecam...


SKŁADNIKI

200 ml mleka

2 jajka

5 g drożdży

5 czubatych łyżek mąki pszennej pełnoziarnistej

2 łyżki drobnych płatków owsianych

1 łyżka cukru z wanilią

2 jabłka

cukier puder do posypania

tłuszcz do smażenia (może być masło klarowane)




Mąkę mieszamy z płatkami i cukrem waniliowym. Drożdże rozpuszczamy w mleku, a następnie przelewamy do mąki, dodajemy jajka i mieszamy łyżką do uzyskania jednolitej masy. Jabłka obieramy, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w grubą kostkę; dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy. Smażymy na patelni na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Podajemy posypane cukrem pudrem.  





niedziela, 29 listopada 2015

Surówka z kapusty pekińskiej




Dziś mam dla Was przepis na szybką surówkę, którą możecie podać zarówno do obiadu, jak i jako dodatek do kanapek z wędliną, tortilli itp. Wszystko zależy od Waszych upodobań smakowych i pomysłowości :-) Polecam :-)


SKŁADNIKI

1 nieduża kapusta pekińska

biała część pora

1 jabłko

1 zielona papryka

2 - 3 łyżki ziaren słonecznika

1 łyżka gęstej śmietany

1 łyżeczka ostrej musztardy

3 łyżki oleju

sól, pieprz, odrobina cukru




Kapustę, pora i paprykę kroimy w cienkie paseczki, jabłko ścieramy na tarce z dużymi oczkami. Słonecznik wsypujemy na suchą, gorącą patelnię i chwilę prażymy cały czas mieszając (pilnujcie, by nie stał się nadmiernie brązowy, bo będzie gorzki). Przesypujemy do miseczki i studzimy. Śmietanę, musztardę, olej i przyprawy mieszamy razem, aż uzyskamy jednolity sos. Warzywa, słonecznik i sos łączymy razem; schładzamy. Gotowe :-) 

sobota, 28 listopada 2015

Piernik marchewkowy



Tak sobie myślę, że sokoro każdego poranka termometr wskazuje na przymrozek, a w kalendarzu za chwilę pojawi się grudzień, to czas najwyższy żeby zaproponować Wam coś świątecznego :-) Co powiecie na piernik? Trochę oszukany, ale za to niezwykle aromatyczny, wilgotny, prosty i szybki w przygotowaniu :-) Nam smakuje bardzo, mam nadzieję, że Wy też go polubicie :-) W końcu nie każdy ma czas - mimo zbliżających się świąt - na długie przesiadywanie w kuchni... codzienne zabieganie czasem bierze górę, a wtedy warto sięgnąć po te ekspresowa podpowiedzi... :-)
A przepis znalazłam na blogu "Gotuję, bo lubię" (KLIK), tylko trochę zmieniłam polewę :-) 


SKŁADNIKI

2 szklanki mąki pszennej

2 szklanki marchewki startej na drobnej tarce

1 szklanka cukru

1 szklanka oleju

3 jajka 

2 łyżki przyprawy do piernika

1 łyża kakao

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

skórka otarta z jednej pomarańczy (dużej i wcześniej sparzonej)


Polewa:

50 g gorzkiej czekolady

50 g mlecznej czekolady

4 łyżki mleka




Mąkę, proszek, sodę, przyprawę do piernika i kakao mieszamy razem.
W osobnej misce miksujemy na najwyższych obrotach miksera jajka, olej i cukier. Następnie dodajemy do nich skórkę z pomarańczy i marchewkę, miksujemy przez chwilę i zmniejszamy obroty miksera. Dodajemy mąkę z pozostałymi składnikami i miksujemy tylko chwilę od połączenia składników. Gotową masę przelewamy do keksówki (ok. 25 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy ok. 1 godziny (do suchego patyczka).
Upieczone ciasto wyjmujemy z foremki i odstawiamy do wystygnięcia. 

Mleko podgrzewamy w rondelku, dodajemy połamaną na mniejsze kawałki czekoladę i dokładnie mieszamy aż do jej rozpuszczenia i zgęstnienia masy. Gotową polewą polewamy przestudzone ciasto. 

Menu dla przyszłej mamy Jesienne słodkości!

środa, 25 listopada 2015

Kartoflanka



Kartoflanka ugotowana w ten sposób to taki mój smak dzieciństwa. Moja babcia często ją gotowała i zawsze wszystkim smakowała. Jakie ma zalety? To proste: niezwykle łatwo ją ugotować, do tego gotuje się ją szybko i zdecydowanie można ją opatrzyć napisem "tania kuchnia"... no i jest pyszna...


SKŁADNIKI

4 - 5 dużych ziemniaków

2 duże marchewki

2 duże pietruszki

1/4 dużego selera

2 cebule

1/2 pęczka natki pietruszki

1 kostka bulionu warzywnego

sól, pieprz




Warzywa obieramy, a następnie kroimy: ziemniaki w dużą kostkę, pietruszkę i seler w mniejszą, marchewkę w słupki długości ok. 2,5 cm. Cebule kroimy na ćwiartki lub połówki i opiekamy. Ziemniaki, marchewkę, pietruszkę i selera wkładamy do garnka, zalewamy wodą, dodajemy kostkę i gotujemy. W osobnym garnku umieszczamy kawałki cebuli, zalewamy wodą i gotujemy aż uzyskamy ciemnobrązowy płyn - przecedzamy go i dolewamy do garnka z zupą. Całość gotujemy aż warzywa będą miękkie (ziemniaki powinny się lekko rozlatywać, ale nie rozgotować, dzięki temu zupa będzie gęściejsza). Do gotowej zupy dodajemy natkę, doprawiamy solą, pieprzem. Jeśli macie ochotę możecie też dodać do niej (już w talerzu) ugotowany osobno drobny makaron. 
Zupa na jesień - edycja 2

wtorek, 24 listopada 2015

Kluski jaglano - ziemniaczane



Jeśli lubicie kluski śląskie, kopytka czy inne kluski tego typu, to te też Wam posmakują :-) Powiem więcej: nawet jeśli dotąd mieliście opory przed kaszą jaglaną, to te kluski sprawią, że zmienicie zdanie - przykładem może być tu mój mąż, który kaszy jaglanej nie jada, a kluskami nie mógł się najeść :-) Zostało mi trochę ziemniaków z obiadu, dokładnie dwie szklanki po przeciśnięciu :-) a resztę dodałam w drodze eksperymentu ;-) wyszło pysznie... :-)


SKŁADNIKI

1/2 szklanki kaszy jaglanej

2 szklanki ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę

1 jajko

5 łyżek mąki ziemniaczanej

sól




Kaszę gotujemy w lekko posolonej wodzie, odcedzamy i studzimy. Następnie łączymy z pozostałymi składnikami. Formujemy kulki wielkości śliwki węgierki i lekko spłaszczamy. Wkładamy kluski partiami do wrzącej, posolonej wody i gotujemy 3 minuty od chwili gdy wypłyną na powierzchnię; wyjmujemy. 



Menu dla przyszłej mamy

wtorek, 17 listopada 2015

Tort bezglutenowy



Jakiś czas temu pewna bliska mi osoba zapytała, czy mam pomysł na tort bezglutenowy, bo bardzo jej zależy własnie na takim. W pierwszej chwili pomysłu nie miałam, zaświtała mi masa, ale biszkoptu bez mąki pszennej nigdy nie piekłam :-( ale od czego Google? :-) Przepis na fantastyczny, puszysty biszkopt na bazie mąki ziemniaczanej znalazłam na blogu Mały Bezglutek. Składniki, których nie byłam pewna (czy mogę je dodać do całości) zweryfikowałam sobie z listą produktów bezglutenowych na stronie Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiaką i na Diecie Bezglutenowej :-) W ten oto sposób powstał fantastyczny tort, który polecam nie tylko osobom na tej diecie. :-)


SKŁADNIKI

Biszkopt:

10 jajek

1,5 szklanki cukru

2 szklanki mąki ziemniaczanej

2 płaskie łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia (ja zamiast niego dodałam 2 płaskie łyżeczki sody)


Masa:

2 szklanki mleka

2 żółtka

2 łyżki mąki ziemniaczanej

kilka kropel dowolnego aromatu (u mnie migdałowy)

400 g masła


Poncz:

ok. 400 ml zimnej przegotowanej wody

2 łyżki spirytusu (można pominąć jeśli tort będą jadły dzieci)

dowolny aromat (ale najlepiej ten sam co w masie)


Dodatkowo:

1 słoik dowolnego dżemu (najlepiej domowej roboty, te ze sklepu mogą zawierać zagęstniki, które z kolei często zawierają gluten)

dowolne owoce (u mnie figi i winogrona)

siekane migdały 




Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na najwyższych obrotach miksera na sztywną pianę. Dodajemy cukier i jeszcze przez chwilę miksujemy. Następnie zmniejszamy obroty i dodajemy stopniowo żółtka. Mąkę łączymy z proszkiem (lub sodą) i gdy masa jajeczna uzyska jednolity kolor stopniowo ją dosypujemy nie przerywając miksowania. Gotowe ciasto przelewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie 26 cm) i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 35 - 40 minut (tu odwołuję się do Waszej znajomości własnych piekarników - jeśli pieką szybko - a niektóre tak mają, to wiadomo, że będzie to te 5 minut krócej ;-) ). Po tym czasie piekarnik wyłączamy, zostawiamy tam ciasto jeszcze przez 20 minut i dopiero wtedy wyjmujemy (wcześniej nie otwieramy piekarnika).  

Z mleka odlewamy pół szklanki i łączymy z mąką i żółtkami. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i do gotującego się wlewamy przygotowaną wcześniej mieszaninę; gotujemy do chwili aż powstanie budyń. Masę dokładnie studzimy. Masło miksujemy, a następnie dodajemy po jednej łyżce wystudzonej masy, na koniec dodajemy aromat. 

Składniki ponczu łączymy ze sobą.
Migdały suszymy przez chwilę na suchej, rozgrzanej patelni, a następnie zsypujemy, by za bardzo nie zbrązowiały. Owoce kroimy według uznania. 

Wystudzony biszkopt dzielimy na trzy krążki i każdy nasączamy przygotowanym ponczem. Masę dzielimy na trzy części. Pierwszy nasączony krążek smarujemy dżemem, a następnie masą, na niej układamy kolejny krążek i znów masę (bez dżemu) i kładziemy trzeci krążek. Ostatnią częścią masy smarujemy wierzch i boki tortu. Boki obsypujemy migdałami, a na wierzchu układamy owoce. Tort schładzamy w lodówce. 
Menu dla przyszłej mamy

poniedziałek, 16 listopada 2015

Zupa pieczarkowa z parmezanem



Dziś mam dla Was zupę - oczywiście szybką i łatwą w przygotowaniu, lekką i pyszną :-) Pieczarkowa :-) Myślę, że każdy, a przynajmniej większość osób lubi pieczarkową :-) Ja na pewno :-) zwłaszcza z makaronem, a taka z podsmażonymi na masełku pieczarkami... mmm... obłędna... To kto gotuje?


SKŁADNIKI

ok. 400 g pieczarek

1/2 pęczka natki pietruszki

1/2 pęczka natki koperku

1 liść pora

2 łyżki masła klarowanego

100 g serka topionego

2 łyżki startego parmezanu (choć niekoniecznie)

sól, pieprz

woda lub dowolny bulion




Pieczarki kroimy w cienkie plasterki, pietruszkę, koperek i pora drobno siekamy. Masło rozgrzewamy na patelni, dodajemy pieczarki, pora, sól i pieprz, chwilę smażymy i dolewamy wodę i bulion; dusimy pod przykryciem aż pieczarki zmiękną. Jeśli uważacie, że płynu jest za mało dolejcie wody (bulionu). Serek topiony kroimy w kawałki, wkładamy do kubka, dolewamy kilka łyżek gorącej zupy i dokładnie mieszamy, aż wszystkie grudki rozetrą się. Wlewamy do zupy i doprowadzamy do wrzenia, wyłączamy dodajemy parmezan, natkę i koperek. W razie potrzeby jeszcze raz doprawiamy solą i pieprzem. 
Podajemy z makaronem lub grzankami. 



Zupa na jesień - edycja 2

niedziela, 15 listopada 2015

Golonka w kapuście kiszonej



Ostatnio było trochę na słodko, a dziś mam taki szybki i wytrawny przepis :-) Ostatnio w ogóle bardziej smakują mi dania wytrawne i częściej mam na nie ochotę więc podzielę się takim :-) Jeśli nie zdążycie dziś, to mam nadzieję, że skusicie się w kolejnych dniach, bo naprawdę warto... 


SKŁADNIKI

ok. 500 g golonki (samo mięso, bez kości)

ok. 300 g kapusty kiszonej

1 duża cebula

1 duża marchewka

1 łyżka smalcu

2 liście laurowe

3 - 4 ziela angielskie

sól, pieprz




Mięso kroimy w niewielkie kawałki, cebulę w półplasterki, a marchewkę ścieramy na tarce jarzynowej. Na patelni rozgrzewamy smalec, dodajemy mięso i obsmażamy je z każdej strony. Następnie dodajemy marchewkę, cebulę, liście i ziele i dusimy pod przykryciem aż warzywa i mięso staną się miękkie. Dodajemy kapustę, mieszamy i dusimy do czasu aż kapusta będzie miękka. Doprawiamy solą i pieprzem. Tak przygotowaną golonkę możecie podawać z ziemniakami gotowanymi lub pieczonymi albo z pieczywem :-)

piątek, 13 listopada 2015

Babka bananowa (bez jajek, cukru i tłuszczu)



Jak tak siedzę w tym domu, to z nudów czytam różne ciekawostki kulinarne... no i powiem Wam, że czasem przenoszę je do kuchni, chociaż tu ostatnio jestem - niestety - rzadziej :-( (pewnie to zauważyliście), ale jeszcze 6 tygodni i może uda mi się częciej... mam taką nadzieję... Póki co wymyśłiłam sobie takie połączenie składników i smaków (w sumie to niespecjalnie wyszukane) i wyszło pysznie, zdrowo, a przede wszystkim szybko :-) 


SKŁADNIKI

4 dojrzałe banany

1 dojrzałe awokado

2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej

2 łyżki kakao

1 laska wanilii

2 łyżki miodu

1/2 szklanki mleka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

dowolne bakalie (u mnie rodzynki i nerkowce)




Banany i awokado obieramy, a nastęnie rozgniatamy widelcem na papkę i łączymy z miodem i mlekiem (łyżką, nie mikserem).  W drugim naczyniu mieszamy razem mąkę, kakao, ziarenka wyjęte z laski wanilii, proszek i sodę. Do suchych składników przekładamy mokre, dodajemy bakalie i mieszamy łyżką aż się połączą. Nastęnie ciasto przekłądamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (dolna grzałka + termoobieg) na godzinę. Upieczone ciasto studzimy na kratce i gotowe :-)



Menu dla przyszłej mamy

poniedziałek, 9 listopada 2015

Dżem jabłkowo - dyniowy



Jakiś czas temu dostalam przesyłkę od Diamant, ale z róznych powodów nie mogłam wykorzystać wszyskich upominków "od ręki" :-( Za to w sezonie dyniowym zrobiłam przepyszny i błyskawiczny dżem, który dziś Wam prezentuję :-) Wybierzcie do niego koniecznie kwaśne jabłka, tzw. na placek  - łatwiej się rozsmażą i idealnie przełamią smak pozostałych składników... Powiem Wam, że u nas właśnie kończy się ostatni słoiczek ;-) 


SKŁADNKI

250 g dyni (obranej i bez pestek)

250 g jabłek (obranych i bez gniazd nasiennych)

500 g żelującego cukru trzcinowego Diamant

2 goździeki

kawałek kory cynamonu

kilka łyżek wody




Dynię i jabłka kroimy w kostkę. Do garnka z grubym dnem wkłądamy dynię i dolewamy wodę (niedużo na dno, żeby uniknąć przypalenia dyni), dusimy chwilę pod przykryciem, a gdy zmięknie dodajemy jabłka, cynamon i goździki, całość mieszamy. Dusimy (już bez przykrycia), aż całość rozsmaży się (pamiętajcie, by dżem od czasu do czasu mieszać). Możecie też całość zmiksować gdy lekko zmięknie i wtedy nie trzeba czekać, aż się rozsmaży, ale pamiętajcie, by wcześńiej wyjąć przyprawy (a potem znów je dołożyć). Do gotowych owoców dosypujemy cukier, mieszmy, podrowadzamy do wrzenia i gotujemy 4 minuty mieszając. Nakładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i zostawiamy do wystygnięcia. Z tej ilości składników wychodzi 3 słoiczki dżemu.  



Jesienne słodkości!

piątek, 6 listopada 2015

Babka dyniowa



Przed moim pobytem w szpitalu piekłam taką babkę :-) Jest pyszna - aromatyczna, wilgotna, znika do ostatniego okruszka... I w sumie dobrze się złożyło, że nie miałam możliwości opublikować przepisu wcześniej, bo dziś robię to w ramach akcji "Ciasto na niedzielę", która w tym tygodniu dotyczy dyniowych słodkich wypieków :-) Spróbujcie, bo babka jest warta zachwytu...


SKŁADNIKI

2 szklanki mąki pszennej

2 szklanki dyni startej na drobnej tarce

1 szklanka cukru

3/4 szklanki oleju

3 jajka 

1 pomarańcza 

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody


Polewa:

2 białe czekolady

6 - 7 łyżek mleka

dowolny barwnik (u mnie pomarańczowy w proszku)





Pomarańczę sparzamy wrzątkiem, ocieramy skórkę z całej, a z połowy wyciskamy sok. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę, następnie dodajemy cukier i jeszcze przez chwilę ubiijamy. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy żółtka. Gdy masa uzyska jednolity kolor didajemy na zmianę mąkę zmieszaną z proszkiem, sodą i cynamonem oraz olej. Na koniec dodajemy dynię, skórkę i sok z pomarańczy, miksujemy jeszcze przez chwilę (naprawdę krótko) i przelewamy ciasto do foremki (u mnie tortownica 22 cm). Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok. godzinę. 
Mleko podgrzewamy w rondelku, zestawiamy z palnika, a następnie dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy aż się całkowicie rozpuści. Dodajemy barwnik i mieszamy do uzyskania jednolitego koloru. Polewamy przestudzone ciasto i odstawiamy do zastygnięcia. 


Inne wypieki biorące udział w akcji przygotowały:

a w miarę jak będą się pojawiały kolejne przepisy będę je tu umieszczała :-)

Menu dla przyszłej mamy Jesienne słodkości! Jesień pełna warzyw